Ustawa o instytucjach płatniczych - dyskusja

Re: Ustawa o instytucjach płatniczych - dyskusja

Postprzez ct449 » Wt lut 11, 2014 2:13 pm

Mnie się podoba. Np. to, że przyznają się do przeregulowania rynku usług płatniczych. To się nazywa 'brak dostatecznej znajomości rynku i możliwości oceny jego funkcjonowania w reżimie nowych przepisów'. Bardzo ładnie to brzmi.

http://www.podatki.biz/sn_autoryzacja/logowanie.php5/artykuly/16_15187.htm?idDzialu=16&idArtykulu=15187

Jak punkty opłat sygnalizowały, że liczba 22,5 tyś biur usług płatniczych jest mocno przesadzona, to ich głos nie został wzięty pod uwagę, bo przecież oni wiedzą lepiej. I wyszło, że MF się niewiele pomyliło w swojej ocenie rynku, bo tylko o 2000 % :)
ct449
 
Posty: 63
Dołączył(a): So lip 31, 2010 10:23 am

Re: Ustawa o instytucjach płatniczych - dyskusja

Postprzez AmolaSystem » Pn mar 31, 2014 12:35 pm

KOMUNIKAT
PRZEWODNICZĄCEGO KOMISJI NADZORU FINANSOWEGO
z dnia 28 marca 2014 r.
w sprawie wysokości kosztów nadzoru nad biurami usług płatniczych w 2013 r.
oraz maksymalnej kwoty należnej od wszystkich biur usług płatniczych za 2013 r

http://www.knf.gov.pl/Images/Komunikat_koszty_na_nadzor_2013_tcm75-37475.pdf
AmolaSystem
 
Posty: 68
Dołączył(a): Cz kwi 11, 2013 12:52 pm

Re: Ustawa o instytucjach płatniczych - dyskusja

Postprzez ct449 » Pn maja 12, 2014 12:04 pm

http://serwisy.gazetaprawna.pl/finanse- ... yzyko.html

Ministerstwo Finansów nie chce kontroli nad biurami usług płatniczych. Będziemy z nich korzystać na własne ryzyko?

Ministerstwo Finansów pracuje nad zmianami, których efektem ma być zdjęcie parasola Komisji Nadzoru Finansowego z biur usług płatniczych. Wiele osób co miesiąc reguluje w nich swoje rachunki.

Biura usług płatniczych, za których pośrednictwem rocznie opłacanych jest ponad 35 mln rachunków, wkrótce nie będą monitorowane przez Komisję Nadzoru Finansowego. Do tego sprowadza się pomysł zmian przepisów zawarty w projekcie nowelizacji ustawy o usługach płatniczych oraz ustawy o nadzorze, nad którym pracuje Ministerstwo Finansów.

W myśl nowych przepisów KNF miałaby jedynie prowadzić rejestr biur, zbierać informacje o ich liczbie oraz o wartości zrealizowanych przez nie przelewów.

Zdaniem Krzysztofa Korusa, radcy prawnego z kancelarii DLK Korus Okoń, zdjęcie nadzoru z BUP-ów znacznie zwiększy ryzyko korzystania z ich usług. Mają tego dowodzić doświadczenia z przeszłości. – Gdy ze strony instytucji państwowych nie było dostatecznej kontroli, zdarzyło się kilka głośnych bankructw w tej branży. Wielu klientów poniosło z tego tytułu poważne straty. Od kiedy nadzór nad biurami się pojawił, o zorganizowanej defraudacji na znaczną skalę nie usłyszeliśmy – mówi Krzysztof Korus.

Niepokoi również to, że biura mają zostać zwolnione z obowiązku zakupu obowiązkowych ubezpieczeń. Jednak zdaniem Roberta Łaniewskiego, prezesa Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego, obecny nadzór nad BUP-ami daje tylko iluzję bezpieczeństwa, bo w praktyce KNF nie ma odpowiednich instrumentów do jego prowadzenia. Dlatego Łaniewski popiera zmiany zmierzające do urealnienia sytuacji, choć chce pozostawienia obowiązkowych ubezpieczeń.

Najgłośniejszy upadek biura usług płatniczych miał miejsce w 2007 roku, kiedy płynność finansową straciło Okienko Kasowe, posiadające w szczytowym okresie aż 400 punktów kasowych. W 2005 roku upadła Agencja Finansowa Grosik, a w 2002 roku – Multikasa.

Ministerstwo Finansów pracuje nad założeniami do nowelizacji ustawy o usługach płatniczych oraz ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym. Jednym z elementów tego projektu ma być zmiana przepisów regulujących działalność biur usług płatniczych. To instytucje, które w stacjonarnych punktach kasowych oferują możliwość opłacania rachunków – na przykład za czynsz oraz media. Resort chce zmniejszyć kontrolę sprawowaną obecnie nad nimi przez Komisję Nadzoru Finansowego. – Obowiązujące przepisy ustanawiają restrykcyjny reżim prawny wobec biur usług płatniczych, niewymagany dyrektywami unijnymi – wyjaśnia ministerstwo.

Proponowane przez resort zmiany praktycznie uwolnią biura usług płatniczych od jakiegokolwiek nadzoru ze strony KNF. Komisja nie będzie mogła już sprawdzać BUP-ów, a pozostanie jej jedynie prowadzenie ich rejestru oraz przyjmowanie informacji na temat liczby i wartości przeprowadzanych transakcji. Zmienią się również stawki opłat wnoszonych przez biura na rzecz KNF. Obecnie są one zależne od wartości rozliczonych transakcji i wynoszą 0,025 proc. wartości operacji zrealizowanych w poprzednim półroczu. W przypadku niektórych podmiotów wynosić mogą nawet kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych. W przyszłości stawka ma być niewielka, zryczałtowana dla wszystkich podmiotów i wynosić np. 100 zł rocznie. Zgodnie z planem resortu finansów BUP-y nie będą też musiały kupować obowiązkowych dziś ubezpieczeń od odpowiedzialności cywilnej lub gwarancji bankowych. Obecnie muszą mieć taką ochronę, a suma ubezpieczenia wyliczana jest na podstawie wartości rozliczonych transakcji. Minimalnie wynosi ona równowartość 1,2 tys. euro.

Pomysł MF pozytywnie ocenia KNF. – Popieramy zmiany mające na celu ograniczenie nadzoru nad biurami usług płatniczych. Część z nich nie wywiązuje się z obowiązków wynikających z ustawy, a obowiązujące przepisy nie dają nam uprawnień umożliwiających wykreślenie ich z rejestru – wyjaśnia Maciej Krzysztoszek z biura prasowego KNF. Z danych nadzoru wynika, że w III kw. ubiegłego roku (najnowsze, jakie są dostępne) aż 22 proc. biur wpisanych do rejestru nie przesłało informacji o liczbie i wartości dokonanych transakcji. Aż 27 proc. nie przedstawiło kopii zawartej lub wznowionej umowy gwarancji albo polisy od odpowiedzialności cywilnej. – To może generować ryzyko defraudacji środków klientów – ocenia Krzysztoszek. W takiej sytuacji KNF nie może jednak biura z rejestru wykreślić. Jednocześnie, jak się mówi nieoficjalnie, nadzór nie ma wystarczających zasobów osobowych, by w takiej sytuacji podjąć kontrolę działalności nierzetelnych biur. Zmiana urealni więc sytuację, w której nadzór jest tylko na papierze, i zwolni KNF z odpowiedzialności w razie ewentualnej defraudacji środków przez któreś z biur.

Jednak zdaniem przedstawiciela Polskiej Organizacji Niebankowych Instytucji Płatności odejście od nadzoru nad BUP-ami będzie błędem. – Przestrzegamy przed tym krokiem z uwagi na powstające dopiero zaufanie społeczeństwa do dostawców niebankowych, nadwątlone głośnymi przypadkami utraty wypłacalności przez podmioty prowadzące usługi przyjmowania wpłat czy czynności uznawane za parabankowe – uważa Andrzej Poniński, prezes PONIP. Mowa tu nie tylko o sprawie Amber Gold, ale również o głośnych bankructwach kilku biur usług płatniczych. Największe z nich to plajty Multikasy, Okienka Kasowego i Agencji Finansowej Grosik. Firmy te pozostawiły po sobie tysiące poszkodowanych klientów. Ważne jednak, że odkąd funkcjonują przepisy regulujące działalność biur usług płatniczych, nie zdarzyło się bankructwo żadnego z nich.

Chociaż coraz większą popularnością cieszą się w Polsce bankowość internetowa i mobilna, to wciąż bardzo wielu Polaków reguluje stałe płatności, odwiedzając osobiście oddział banku czy placówkę pocztową. Podobnie dużo osób korzysta z usług BUP-ów. Instytucje te, dzięki niewielkiej skali działalności, ponoszą stosunkowo niskie koszty, co pozwala im oferować konkurencyjne stawki opłat za zrealizowane przekazy pieniężne. Z danych KNF wynika, że w III kw. ub.r. w całym kraju działało prawie 1300 biur usług płatniczych. Przez ich ręce przeszło ponad 9 mln różnych rachunków na łączną wartość ponad 1,5 mld zł. Oznacza to, że w ciągu roku BUP-y obsługują ponad 35 mln rachunków na kwotę ok. 6 mld zł.

Prace nad zmianami przepisów dopiero się zaczęły. Odbyła się już konferencja uzgodnieniowa, w trakcie której zainteresowane strony mogły wyrazić opinię na temat ministerialnych propozycji. Wiele wskazuje jednak na to, że rozbieżności są zbyt duże i w najbliższym czasie dojdzie do kolejnej konferencji. Ustawa może być przyjęta jeszcze w tym roku.

Jakaś forma kontroli jest jednak potrzebna

(Krzysztof Korus Kancelaria DLK Korus Okoń)

Czy obecnie KNF jest w stanie sprawować nadzór nad biurami usług płatniczych?
Mając orientację w zasobach KNF oraz rozmiarze sektora BUP, to instytucja ta nie ma możliwości nadzorowania podmiotów tej branży w sposób, do jakiego przyzwyczaiła nas, nadzorując inne podmioty. To zapewne podstawowy powód zmiany podejścia do publicznego nadzoru nad BUP-ami, zapowiedziany przez Ministerstwo Finansów. Dziś biuro musi spełniać określone wymogi organizacyjne i na ich podstawie zdobyć wpis w rejestrze prowadzonym przez KNF. Choć trudno mówić o szczególnie silnym i skutecznym nadzorze, niemniej przy biurach liczonych w tysiącach podmiotów nakład niezbędny do wstępnej i bieżącej weryfikacji ich działalności jest niezmiernie duży. Co istotne, w projekcie deregulacji obok braku nadzoru KNF przewiduje się uchylenie obowiązku posiadania ubezpieczenia lub gwarancji bankowych. Z mojego punktu widzenia towarzystwa ubezpieczeniowe i banki prowadziły w jakimś stopniu równoległą do KNF weryfikację działalności biur z uwagi na własne ryzyko związane z udzieleniem ubezpieczenia czy gwarancji. Argumentem za uchyleniem obowiązkowych zabezpieczeń ma być to, że sumy ubezpieczenia, na jakie opiewają polisy lub gwarancje, są relatywnie niskie, co w przypadku defraudacji środków nie zapewni ochrony poszkodowanym.

Zatem czy nadzór, jaki mamy, jest potrzebny?
Z obecnym nadzorem mamy problem od strony jego kosztów i ciężarów dla biur, a nie od strony jego korzyści dla klientów biur i zaufania do sektora finansowego. Proszę zwrócić uwagę, że gdy nie było nad tym firmami żadnego nadzoru ze strony instytucji państwowych, zdarzyło się kilka głośnych bankructw podmiotów z tej branży, a wielu ich klientów poniosło z tego tytułu poważne straty. Od kiedy nadzór nad biurami się pojawił, o zorganizowanej defraudacji na znaczną skalę nie usłyszeliśmy. Całkowita rezygnacja z nadzoru nad tymi firmami nie jest pożądana. Wymogi stawiane przez obecnie obowiązujące przepisy zmuszają właścicieli biur usług płatniczych nie tylko do poniesienia określonych kosztów, ale przede wszystkim staranności. Na bardzo podstawowym poziomie to właśnie ów wymóg staranności skutecznie zniechęca do wchodzenia do tego biznesu amatorów łatwego zarobku. A ten może kusić, bo biura mają do czynienia z gotówką.

Możliwe jest funkcjonowanie biur płatniczych bez jakiegokolwiek nadzoru?
Moim zdaniem działalność prowadzona przez BUP-y nigdy nie będzie działalnością trywialną czy nieistotną społecznie i dlatego nigdy nie powinna odbywać się bez jakiejś formy nadzoru ze strony organów państwa. Tym bardziej że z usług biur korzystają osoby, które najbardziej potrzebują ochrony, bo same zazwyczaj słabo orientują się w różnicach pomiędzy poszczególnymi instytucjami finansowymi.
ct449
 
Posty: 63
Dołączył(a): So lip 31, 2010 10:23 am

Re: Ustawa o instytucjach płatniczych - dyskusja

Postprzez AmolaSystem » Pt maja 16, 2014 1:39 pm

http://www.alebank.pl/index.php?option= ... Itemid=105

Propozycje zmian w Ustawie o usługach płatniczych – nowelizacja czy... kapitulacja?
środa, 14, maj 2014 08:40

Co czwarte biuro usług płatniczych łamie prawo – takie wnioski płyną z najnowszych danych Komisji Nadzoru Finansowego. Oznacza to, że pieniędzy wpłaconych w sklepie czy punkcie usługowym zajmujących się przyjmowaniem przekazów nasz kontrahent może nigdy nie otrzymać – a odzyskanie wpłaconych środków od nierzetelnego punktu może spowodować niemałe trudności. Tymczasem Ministerstwo Finansów proponuje dalszą liberalizację przepisów regulujących funkcjonowanie biur usług płatniczych.

Niespełna trzy lata temu weszła w życie Ustawa o usługach płatniczych. Jedną z przyczyn wprowadzenia nowego instrumentu prawnego była niekontrolowana działalność punktów zajmujących się pośrednictwem w opłacaniu rachunków. Doszło do kilku spektakularnych upadłości punktów płatnościowych, takich jak „Grosik”, „Multikasa” czy „Okienko Kasowe”, a klienci tych firm zmuszeni byli do ponownego opłacenia tych samych rachunków. Odpowiedzią na tę patologie miały być regulacje obejmujące wszelkie formy świadczenia usług płatniczych. Biura usług płatniczych – czyli najmniejsze spośród instytucji zajmujących się pośrednictwem w dokonywaniu płatności – objęto nadzorem ze strony KNF oraz obowiązkiem uzyskania odpowiedniej gwarancji bankowej, ubezpieczeniowej lub ubezpieczenia OC z tytułu prowadzonej działalności. Wyznaczono również maksymalny limit operacji możliwych do przeprowadzenia przez biura usług płatniczych – na poziomie 500 tysięcy euro w skali miesiąca. W związku z tym ostatnim warunkiem, biura zostały zobligowane do przekazywania KNF sprawozdań obejmujących liczbę i wartość operacji wykonanych w danym kwartale.

Dziś widać, że – w odniesieniu do biur usług płatniczych – ustawa powoli staje się martwym prawem. Liczba podmiotów niewywiązujących się ze wspominanych powyżej elementarnych obowiązków przekracza 20 procent. W połowie ubiegłego roku sprawozdań do KNF nie złożyło 268 biur, obecnie liczba ta utrzymuje się na podobnym poziomie. Jeszcze więcej jest podmiotów niewykazujących się żadną formą gwarancji wpłacanych środków; na koniec 1 kwartału wymaganych dokumentów nie przedłożyła KNF co czwarta firma. Co gorsza, w świetle obowiązujących przepisów Komisja Nadzoru Finansowego jest bezradna wobec firm ostentacyjnie łamiących prawo. Brakuje przepisu umożliwiającego odebranie niesolidnym biurom uprawnień do dalszego prowadzenia działalności - KNF może jedynie nałożyć na opornych karę pieniężną w wysokości 500 złotych za każdy dzień zwłoki. Mizerne to pocieszenie dla klientów, którzy opłacając rachunki za pośrednictwem biur wciąż muszą liczyć się z ryzykiem, że reklamacje trafią na przysłowiowy Berdyczów.

Zdaniem Ministerstwa Finansów, które właśnie prowadzi prace nad nowelizacją ustawy o usługach płatniczych, optymalnym rozwiązaniem będzie... eliminacja zdecydowanej większości wymogów, obowiązujących biura usług płatniczych w obecnym stanie prawnym. Postuluje się przede wszystkim rezygnację z nadzoru KNF nad funkcjonowaniem biur:

- Biura usług płatniczych to w zdecydowanej większości podmioty prowadzące działalność gospodarczą jako przedsiębiorcy będący osobami fizycznymi, których skala świadczenia usług jest niewielka, a ryzyka wiążącego się z ich działalnością nie można zrównywać z ryzykiem związanym z działalnością innych podmiotów nadzorowanych przez KNF – czytamy w projekcie założeń do nowelizacji ustawy.

Do historii odejść ma również wymóg zabezpieczenia środków wpłacanych przez klientów, poprzez posiadanie gwarancji bądź ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej – Ministerstwo Finansów proponuje, by te instrumenty były dobrowolne, a obowiązek dotyczyłby wyłącznie poinformowania klienta o formie i wysokości posiadanego zabezpieczenia lub jego braku. W zamian postulowany jest obowiązek niełączenia środków pieniężnych użytkowników ze środkami pieniężnymi posiadanymi przez biura z innego tytułu, a także konieczność deponowania środków zebranych każdego dnia na rachunku bankowym. Zdaniem autorów projektu, stosowane obecnie gwarancje i ubezpieczenia nie zapewniają wystarczającej ochrony klientów:

- Obecnie średni miesięczny poziom ochrony wynosi ok. 6,6 % transakcji płatniczych („Informacja o sytuacji Krajowych Instytucji Płatniczych (KIP) i Biur Usług Płatniczych (BUP) w IV kwartale 2013 r.”). Ochrona użytkowników biur usług płatniczych w aktualnym kształcie umożliwiłaby zatem zrekompensowanie jedynie niewielkiej części strat poniesionych przez użytkowników, natomiast obowiązek posiadania przez BUP umowy ubezpieczenia lub gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej może u przeciętnego użytkownika budzić poczucie pełnego bezpieczeństwa powierzanych środków pieniężnych.

Konsekwencją kierunku wyznaczonego przez Ministerstwo Finansów jest również rezygnacja ze znacznej części obowiązków sprawozdawczych – między innymi z obowiązku składania kwartalnych informacji do KNF. Samo uzyskanie wpisu do rejestru biur usług płatniczych ma stac się de facto formalnością. Dla odmiany, założenia przewidują również tryb wykreślenia biura z rejestru, w przypadku niewypełniania podstawowych obowiązków wynikających z przepisów prawa. Będzie to możliwe po dwukrotnym bezskutecznym wezwaniu przez KNF do usunięcia naruszeń.

Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że ministerialne założenia to propozycja nie tyle rozwiązania, co legitymizacji obecnego – ze wszech miar niedoskonałego – status quo. Trudno w inny sposób wytłumaczyć sytuację, w której powszechność występowania nieprawidłowości rozwiązywana jest poprzez zniesienie wymogów, choćby w ułamkowej części gwarantujących prawidłowość funkcjonowania podmiotów na rynku. Pojawiające się w uzasadnieniu projektu wzmianki o likwidacji barier dla biur usług płatniczych nie wytrzymują konfrontacji z oczywistym faktem: głównym celem ochrony ze strony organów państwa powinni być klienci instytucji finansowych. Właśnie z tego względu działalność w sektorze finansowym objęta jest z reguły niezwykle restrykcyjnymi wymogami, gwarantującymi bezpieczeństwo powierzonych środków. Paradoksem jest, ze w tej samej chwili, w której toczą się prace nad objęciem odpowiednimi regulacjami firm pożyczkowych, resort finansów proponuje niemal całkowite uwolnienie innej gałęzi sektora finansowego. Dodajmy – gałęzi, która wcale nie obraca małymi środkami. Tylko w ciągu ostatniego roku wartość transakcji dokonanych przez biura usług płatniczych przekroczyła 5 miliardów złotych, a przeciętna suma płatności dokonanych w jednym biurze wyniosła 5,2 miliona złotych.

Warto też podkreślić, że Komisja Nadzoru Finansowego wskazywała dwa alternatywne kierunki zmian. Jednym z nich miało być wprowadzenie pełnego systemu gwarancji przekazów wpłacanych w BUP – na wzór Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Tym bardziej trudno zrozumieć, dlaczego zdecydowano się na rozwiązanie połowiczne – stwarzające iluzje kontroli nad działalnością biur ze strony organów państwowych i równocześnie w jeszcze większym stopniu niż dotychczas narażające klientów na ryzyko związane z korzystaniem z biur usług płatniczych.

Konsekwencją proponowanych zmian w prawie będzie również spadek zaufania do całego sektora finansowego. W uwagach do projektu założeń Związek Banków Polskich podkreślał, iż konsekwencje patologii w jednym tylko rodzaju firm z branży finansowej kładzie się cieniem na inne rodzaje podmiotów z sektora, w tym banki:

- Dla sektora bankowego taka deregulacja rynku ma jeszcze jeden negatywny aspekt. Przestępcza działalność tych podmiotów (biur usług płatniczych) jest często kojarzona bezpośrednio z sektorem bankowym. Realizacja usług przekazu pieniężnego dla dużej grupy społeczeństwa jest odbierana jako usługi realizowane przez bank. Nie wszyscy poprawnie rozróżniają instytucję bankową od nie-bankowej.

Obawy te są ze wszech miar uzasadnione; zgodnie z ostatnimi badanami wizerunku polskich banków, przeprowadzonymi przez TNS Polska na zlecenie ZBP, 2% ankietowanych odpowiedziało, że nie ufa bankom nieposiadającym gwarancji państwowej. Odpowiedź ta świadczy tylko o braku elementarnej wiedzy na temat poszczególnych instytucji na rynku finansowym, w tym przypadku o obowiązkowym gwarantowaniu bankowych depozytów przez BFG. Nie sposób się zatem zgodzić z argumentacją twórców projektu:

- (...)prawodawca tworząc powinien zakładać że odbiorcami przepisów są osoby posiadające świadomość prawną i stąd nie powinno się zakładać, że użytkownicy nie są w stanie odróżnić biura usług płatniczych od banku.

Karol Jerzy Mórawski
AmolaSystem
 
Posty: 68
Dołączył(a): Cz kwi 11, 2013 12:52 pm

Re: Ustawa o instytucjach płatniczych - dyskusja

Postprzez AmolaSystem » Pt maja 16, 2014 1:49 pm

Informacja o sytuacji Krajowych Instytucji Płatniczych (KIP) i Biur Usług Płatniczych (BUP) w IV kwartale 2013 r.


http://www.knf.gov.pl/Images/Informacja ... -37860.pdf
AmolaSystem
 
Posty: 68
Dołączył(a): Cz kwi 11, 2013 12:52 pm

Poprzednia strona

Powrót do Regulacje prawne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron